Fotoporady: Archiwizacja cyfrowych wspomnień i nie tylko…

WSTĘP

Technologia nie tyle idzie do przodu, co gna z zawrotną szybkością i trudno za tym nadążyć. W rzadko otwieranej szufladzie pozostał stos negatywów, po kątach stoją pudełka ze slajdami, dyski zapełniają się plikami z cyfrówek i co jakiś czas pojawia się pomysł, że trzeba by z tym zrobić porządek. Proponujemy kilka sprawdzonych rozwiązań jak archiwizować fotograficzny dorobek, bo przecież zdjęcia z dorastania maluchów to bezcenna rodzinna pamiątka! W pierwszej części o archiwizacji zdjęć cyfrowych, w drugiej pamiątek z ery fotografii klasycznej.

CYFROWE WSPOMNIENIA

Pliki cyfrowe czyli ból głowy na miarę XXI wieku

Kiedy zaczyna się lato oprócz nasilonego dźwięku silników lotniczych i korków na drogach słychać coś jakby cykady, trzaskanie luster i popiskiwanie tych co prawdziwego dźwięku migawki wydać nie potrafią – nasze cyfraki w szalonym tempie produkują miliony zdjęć. Cyfrówki wpisały się wręcz w element stroju travelersa XXI wieku. Produkt naciśnięcia migawki jest tani, prosty, mało absorbujący oraz…. bardzo ulotny. Ulotny? Ano tak. Boleśnie przekonało się o tym wiele osób wierzących w technologie XXI wieku i często nie zaprzątających sobie głowy archiwizacją zdjęć do momentu kiedy ich “super komputer” nie strzelił sobie w dysk.

 

hd_indianaj

Dowiedzieliśmy się o stracie kilku archiwów cyfrowych z okresu 2-3 lat. Rodziny straciły swoje najcenniejsze pamiątki, pamięć pokoleń z całkiem długiego okresu czasu. Pozostało kilka odbitek i trochę zdjęć zebranych z dysków dalszej rodziny. Nikomu nie życzymy takiego nieszczęścia więc prośba o poważne podejście do archiwizowania zdjęć cyfrowych. Nie chcecie robić tego dla siebie – to zróbcie to dla swoich dzieci. One na pewno chcą mieć wspomnienia.


Archiwizacja zdjęć na wyjeździe

Kiedy podróżujesz i wiele ciekawych rzeczy się dzieje, powstaje wiele pięknych zdjęć – warto znaleźć czas aby zdjęcia zgrać z aparatu i zrobić ich kopię. Do niedawna niezłym rozwiązaniem były płyty DVD ale jednak odeszły do lamusa. Mała pojemność, długi czas nagrywania i zawodność oraz coraz mniej urządzeń z czytnikiem nośników optycznych to i cena patrząc na koszt 1G spowodowały, że to już muzeum.

Przykład:

Kupując sensownej jakości płyty i chcąc osiągnąć pojemność np. 500 G przy ograniczeniu pojemności nagrywanej płyty ze względu na bezpieczeństwo danych (patrz dalej) to mamy koszt zewnętrznego dysku twardego, który nawet w wersji nisko budżetowej jest szybszy i trwalszy.

Ale jednak zacznijmy od DVD…

Ponieważ płyty jeszcze są obecne na rynku zacznijmy od archiwizacji na DVD. Można to wykonać praktycznie wszędzie na świecie, nawet na hotelowym komputerze. Jeżeli mamy własnego notebooka zgrywajmy zdjęcia po każdym dniu do kolejnych folderów: d01, d02, itd… i nagrywajmy je na płyty CD/DVD (jak to robić patrz dalej). Nie zawracajmy sobie głowy i nie tracimy czas na wybieranie, kasowanie,… to zrobimy po powrocie.

Uwaga! Warto mieć ze sobą dobrej jakości czyste płyty. Zawsze nagrywamy DWIE KOPIE płyty i nie trzymamy ich razem (!) np. jedna lata w bagażu podręcznym, druga w głównym!

Zapis zdjęć na dysk twardy

Jeżeli mamy dysk twardy to musicie pamiętać o DWÓCH KOPIACH na dysku komputera przenośnego oraz dodatkowo na dysk twardy zewnętrzny. NIGDY nie trzymajmy dysku zewnętrznego i komputera razem! Jeżeli zostawiamy notebooka w hotelowym pokoju to dysk nosimy przy sobie lub zostawiamy w hotelowym sejfie!

Oczywiście pracujemy głównie na notebooku więc to tam stworzymy strukturę katalogów. Folder główny: TUNEZJA2011_dni oraz podfoldery dzien01, dzien02,…

*TUNEZJA2011_dni

• dzien01

• dzien02

• dzien03

• …

 

Po zgraniu zdjęć z aparatu na dysk komputera do folderu np. dzien03 folder ten dogrywamy na dysk zewnetrzny by miec 2 kopie!

Porządkowanie i wybór zdjęć w domu

Kiedy wrócicie do domu, a notebook nie jest waszym głównym komputerem to zgrajcie z niego zdjęcia (folder TUNEZJA2011_dni). Teraz robimy folder TUNEZJA2011 i w nim zróbcie podfoldery wg . nazw miejscowości, ciekawych zdarzeń. Pamiętajcie aby NIE używać polskich liter w nazwach folderów i plików!

TUNEZJA2011

  • El_Jem
  • Kartagina
  • Hammamet
  • Tunis
  • …
  • zzz_jazda_wielbladem
  • zzz_dyskoteka
  •…

Teraz wybieramy najlepsze zdjęcia i kopiujemy je do ww folderów. Na koniec bardziej zaawansowany użytkownik komputera może zmienić nazwy plików w poszczególnych folderach. Zamiast IMG7356.jpg możemy mieć TUN_Hammamet_7356.jpg. Warto również zrobić prewki, które dobrze będzie się oglądać na ekranie komputera/TV i nie będą zajmować dużo miejsca. Np. zmiast plików o podstawie 3000 pikseli robimy z wybranych zdjęć prewki o podstawie 1920 (full HD) lub 1280 pikseli. Przy wyświetlaniu jakość będzie ta sama, a zdjęcia będą się szybciej wyświetlać…

Kiedy jest to już zrobione wypada zrobić folder _WYBRANE i tam mieć np. 70 najciekawszych zdjęć z wyjazdu. Selekcja musi być ostra jeżeli nie chcecie zrazić swoich przyjaciół i rodziny. Pamiętajcie, że może was bawi 17 zdjęcie kolejnego skoku do basenu ale kogoś innego niekoniecznie. Trzeba też pamiętać, że nie mogą być pokazywane zdjęcia, które nam zupełnie nie wyszły i opowiadamy, że “tu tego nie widzicie, ale chwilę temu szedł tu taki śmieszny piesek”… Kiedy zdjęcia mamy posortowane i wyselekcjonowane – możemy archiwizować > patrz dalej.

Taki folder z wybranymi zdjęciami archiwizujemy (patrz dalej) i dopiero jak już jesteśmy pewni, że wszystko jest OK to kasujemy folder służący do wybierania zdjęć.


Archiwizacja zdjęć cyfrowych

1. nagrywanie na płytach CD/DVD (to już praktycznie przeszłość ale na wszelki wypadek…)
Nagrywając zdjęcia na płytę należy robić to ze średnią szybkością jaką oferuje nagrywarka (nie maksymalną ani minimalną) oraz nigdy nie nagrywać do pełnej pojemności płyty, gdyż brzegi jej najszybciej ulegają utlenieniu i po kilku latach nie uda nam się odczytać zapisanych tam danych.

Jeżeli archiwizujemy zdjęcia na płytach DVD to zapisujemy max. od 3.3 do 4 G danych Płyty nie mogą być te z supermarketowej “promocji” bo w sumie szkoda czasu na pracę bezsensowną. Takie płyty “promo” od kilku gr/szt. po pół roku można nie móc odczytać. Do archiwizacji należy stosować płyty albo specjalnie do tego celu produkowane albo markowe. Naprawdę jest ogromna różnica między nośnikiem za 50gr i 2.50zł. Warto poszukać w internecie aktualnych testów nośników i kupować tylko te, które wypadają najlepiej.

Płyty chowamy do pudełek z kopertami z fizelinki by się nie rysowały i przechowujemy w ciemnym i w miarę chłodnym miejscu, a przynajmniej w miejscu nie narażonym na gwałtowne różnice temperatur. Nie każdy ma stalową szafę w domu przeznaczoną tylko na CD/DVD więc schowajmy takie pudełko głęboko do szafy z ubraniami i pamiętajmy, że je mamy, ale tylko dokładajmy tam kolejne płytki. Archiwum nie używamy do bieżącego oglądania zdjęć! Od tego mamy pliki na dysku twardym lub płytkę z wybranymi zdjęciami z wyjazdu.

w_arch

Ja mam metodę “na kciuk” – wolna przestrzeń
powinna być szerokości mojego kciuka… 🙂

2. nagrywanie na dyskach twardych

Obecnie najszybsza i najbardziej opłacalna metoda archiwizacji ale konieczne jest spełnienie kilku zasad:

  • dysk twardy do archiwizacji nie jest dyskiem do codziennego użytku
  • dysk twardy do archiwizacji nie powinien być największej możliwej pojemności jaka jest w danym momencie dostępna. Lepsze są dyski o mniej upakowanych danych, których technologia produkcji jest opanowana np. w roku 2013 polecałem dyski 500G, a w roku 2015 o poj. 1T
  • warto kupować dyski do notebooków ponieważ nie mają zewnętrznego zasilacza i potrzebują tylko portu USB do pracy.

Dane nagrywamy na DWA DYSKI i nie trzymamy ich razem. Np. Jeden dysk to nasze centrum multimedialne o dużej pojemności i ten dysk wykorzystujemy do oglądania zdjęć (np podłączamy do Smart TV) dysk z danymi archiwalnymi trzymamy w innym miejscu i używamy tylko do dodawania zdjęć lub odzyskiwania w razie awarii dysku używanego codziennie.

3. kopiowanie zdjęć na pendrive zamiast na dysk twardy

Jeżeli nie robicie ogromnej ilości zdjęć (lub ich objętość jest stosunkowo niewielka bo np. są to zdjęcia z kompaktu) można się zastanowić, czy nie jest dobrym rozwiązaniem archiwizacja na pendrive. Jeżeli macie swój własny komputer to możecie sprawdzić czy działa w nim pendrive o pojemności np. 64G. Jeżeli działa to bierzemy dwa takie pendrive’y i używamy zamiast dysku twardego. Oczywiście nie mogą to być chińskie no name ze śmieciowych pamięci ponieważ możecie tych zdjęć nie odczytać po powrocie. Koszt takiej archiwizacji może być za 1G większy niż przy dysku twardym, ale zaletą jest wielkość pendrive. Dla wielu podróżników ilość zabieranych rzeczy to wartość podstawowa (np. tylko lecimy z podręcznym bagażem).

Warto kupić pendrive reklamowany jako TRAVEL – wodoodporny i odporny na niskie lub wysokie temperatury.

Koszt i trwałość archiwizacji, a różne nośniki

W bajkach dla dzieci opowiadało się, że CD ma ponad 100 lat trwałości. Może i prawda ale: dotyczy to płyt tłoczonych, a nie nagrywanych, specjalnych z nieutleniającą się warstwą oraz z odpornymi na zarysowanie warstwami. Chłam CD/DVD do nagrywania jaki dominuje na rynku może często nawet pół roku nie przetrwać. A jeszcze jak nagrywany jest na tzw. maxa (pojemność + szybkość)…

A może używać nagrywarki Blu-Ray i można już za stosunkowo niewielkie pieniądze kupić taką nagrywarkę i kopiować nasze archiwum na krążki BD o pojemności 25G. Czy aby to się opłaca? NIE! Wady jak DVD, a koszt jeszcze większy na jednostkę danych i… brak w komputerach powszechnie używanych czytników Blu-Ray…

Jakie proponujemy ostateczne rozwiązanie? Kupienie dysku twardego zewnętrznego i archiwizowanie na niego zdjęć! Warto dodać kilka złotych do dysku w wersji PRO. Tacy producenci jak Western Digital lub Seagate oferują często dyski w wersji najtańszej i trochę droższe profesjonalne. Jaka jest różnica skoro szybkości i pojemności są często takie same? Ano taka, że dysk w wersji PRO ma czas średni międzyawaryjny ok. 2.5 raza większy niż taki zwykły.

UWAGA! Nigdy nie kupujemy dysków o największej pojemności jak tylko wchodzą na rynek. Zawsze powinniśmy poczekać aż producenci usuną ew. wady… Warto również zwrócić uwagę na dyski specjalnie dostosowane do turystycznego wożenia. Są to dyski w specjalnych obudowach pokrytych elestycznym tworzywem jak miękka guma lub silikon i do tego wewnątrz obudowy dysk jest również lepiej chroniony od wstrząsów niż wersja biznesowa czy domowa. Niektóre dyski są jeszcze wodoodporne – mogą wpaść w kałużę i nic im się nie stanie. Taki odporny dysk na wyjazd w dżunglę czy rejs to coś absolutnie niezbędnego.

Archiwizacja zdjęć papierowych

Zawsze warto mieć odbitki papierowe najlepszych zdjęć!!! Tradycyjny album ma coś z magii. To nie to samo co obrazki skaczące po monitorze lub telewizorze. Ideałem (często nieosiągalnym) jest wkładanie na bieżąco zdjęć do albumu. Powinniśmy mieć dwa rodzaje albumów – “powyjazdowe” ze wszystkim co dał nam fotolab i archiwum rodzinne z najlepszymi zdjęciami. Do drugiego celu polecamy albumy, nazwijmy je, bardziej ekskluzywne. Firm, które albumy produkują od kilkudziesięciu lat i obiecują, że pewne ich serie się nie zmienią. Można po wielu latach mieć piękne, w jednakowym formacie i oprawie albumy. Takie firmy to np.: Henzo i Walther.


albumK
lasyczny album z pergaminowymi przekładkami – doskonałość!

Koniecznie podpisując album należy podawać daty – po latach odtwarzanie z pamięci kiedy dokładnie coś się wydarzyło bywa niemożliwe! Jeżeli na zdjęciu pojawili się jacyś znajomi, dalsza rodzina – dopiszcie kto to jest. Sami mamy problem ze zdjęciami naszych pra… pra… pra… Warto do albumu włożyć pamiątki: bilety wstępu, rysunki, odciśnięte ślady nóżek czy rączek (świetnie się do tego nadają farby dla dzieci do malowania dłońmi). Jeśli nie mamy przekonania, że jakieś zdjęcie chcemy zachować to wyrzućmy je. Stosy fotek, których nikt nie ma siły oglądać tak naprawdę zaśmiecają nasz dom (a przecież będą zaraz nowe zdjęcia!).

A może fotoksiążka? Też znakomity pomysł, który wymaga więcej pracy bo potrzebujemy wybrać projekt, dodać podpisy, itd… itp… No i mamy możliwość obdarowania rodziny, przyjaciół ze wspólnego wyjazdu…

Na pewno warto do albumu przełożyć zdjęcia z archiwum rodzinnego wcześniej je skanując. Często takie zdjęcia są przechowywane w pudełkach, ale niszczą się i po prostu ich szkoda….

Trwałość zdjęć papierowych.

Jeżeli odbitki będą z fotolabu wybierzecie ten, który oferuje możliwość zrobienia ich np. na papierze Fuji Crystal Archive Professional Paper. Taki papier to minimum 40 lat trwałości odbitek. Jeżeli zdjęcia sami drukujemy to należy pamiętać, że wszystkie wydruki robione na drukarkach atramentowych innymi atramentami niż pigmentowe są bardzo nietrwałe. Nawet po roku możecie zobaczyć kartkę papieru z waszym zdjęciem wypranym dokładnie z barw [kiedyś taki efekt nazwałem “autosepia”… ;-)].

Drukarki pigmentowe wraz z odpowiednim papierem (!) pozwalają na osiągnięcie trwałości znacznie większej niż tradycyjny papier z fotolabu nawet do 300 lat [jak zapewniają producenci, organoleptycznie nikt jeszcze nie sprawdził… ;-)]. Należy tylko pamiętać aby drukarka z jakiej korzystamy miała odpowiednie atramenty! Jeżeli przewidujecie poważne wykorzystywanie drukarki jako domowy fotolab to kupujcie tylko drukarki z wszystkimi tuszami dającymi gwarancję trwałości kolorów i używajcie odpowiednie papiery. Zawsze warto podeprzeć się wiedzą tych co profesjonalnie zajmują się drukiem artystycznym i problemami jego trwałości np. na: www.wilhelm-research.com. Możemy m.in. dowiedzieć się nt. “oszustw” jakich dopuszcza się przy podawaniu różnych danych fabrycznych.

Przykład: Kodak za normę swoją przyjął oświetlenie w domach na poziomie 120 luxów przez 12 godzin dziennie, a Fuji, Canon, i inni poziom oświetlenia podnieśli do 450-500 lux. Czyli wynika z tego, że Kodak nadaje się przy trwałości na “xx” lat do powieszenia w norce Krecika z jednej z kreskówek, a do naszych domów lepiej nie stosować…. Ale to już naprawdę inna bajka…


FOTOGRAFIA KLASYCZNA (slajdy i negatywy)

Negatywy

Najlepiej jest pocięty w paski negatyw przechowywać w specjalnych płachtach. My używamy pergaminowych. Wprawdzie trochę gorzej przez nie widać, ale do oglądania negatywu i tak najpraktyczniejsze są stykówki, które można trzymać w tym samym segregatorze, co płachty archiwizacyjne. Na rynku są też z przeźroczystej folii – ale jeśli przez kilka lat nie będziemy wyjmować negatywu istnieje ryzyko, iż emulsja może się do folii przykleić i wtedy negatyw jest praktycznie nie do odzyskania. Nie można wykonywać kieszonek z plastikowych torebek “chałupniczo” ponieważ zwykły plastik nie jest tak czysty jak ten używany przez producentów akcesoriów foto i zwyczajnie niszczy negatywy.

Koniecznie na górze płachty należy niezmywalnym flamastrem napisać datę jego zrobienia oraz temat (np. czerwiec 1998, spływ Krutynią). Dzięki temu jeśli szukamy konkretnego zdjęcia łatwiej będzie nam je odnaleźć. Ponieważ płachty do negatywów są nieco dłuższe niż zwykłe segregatory, warto kupić specjalny segregator do ich przechowywania. Warto w laboratorium fotograficznym zrobić stykówki (czyli jedno zdjęcie na którym w miniaturze są wszystkie zdjęcia z danego negatywu) – dzięki czemu od razu wiemy w którym miejscu na negatywie jest jakie zdjęcie. Można także rozważyć zeskanowanie negatywów – dzięki temu zdjęcia będziemy mogli przechowywać także w postaci cyfrowej.

Ale uwaga! Oferta nagrania przez LAB zdjęć na płytę CD nie oznacza, że będą się one nadawały do sensownego oglądania np. w komputerze. Taki skan wychodzący z maszyny do robienia odbitek to zupełnie coś innego niż skan robiony na skanerze!

Slajdy

Slajdy przechowywać należy włożone do ramek w specjalnych płachtach do slajdów. Optymalne są te na 20 slajdów w płachcie. Ponieważ płachty są zbyt miękkie by przechowywać je pionowo w segregatorze, nam bardzo dobrze sprawdzają się kartonowe teczki, gdzie na grzbiecie robimy opis np. “wyjazdy styczeń-marzec 2005”. W szczególnych przypadkach na ramce slajdu można zrobić opis specjalnym cienkim flamastrem do pisania po plastiku (do kupienia w sklepach papierniczych). Jeśli mamy slajdy których nie chcemy mieć w ramkach, ale nie chcemy się z nimi rozstać, to można je przechowywać w specjalnych płachtach na pocięte slajdy bez ramek.

Absolutnie nie wolno slajdów/negatywów przechowywać zwiniętych! Można (i tak naprawdę powinno się) zeskanować slajdy, dzięki czemu będziemy je mieli również w postaci cyfrowej. Możemy poprosić o usunięcie rys i zanieczyszczeń oraz odzyskać kolory ze slajdów ORWO naszych rodziców przy skanowaniu.

UWAGA! Sam Fotolab to nie skanerownia! W fotolabie można dostać płytę z nagranymi skanami odbitek, ale skany te nadają się wyłącznie do powtórzenia odbitek (na tej samej maszynie najlepiej), a nie do oglądania w wersji cyfrowej. Aby jakość była odpowiednia trzeba usługę zamówić u profesjonalistów od skanowania!!!

teczka_na_slajdy


Digitalizacja negatywów, slajdów i archiwalnych odbitek

Szczególnie młodzież uważa, że coś co nie jest w komputerze tego nie ma. Warto więc dla siebie oraz przyszłych pokoleń przełożyć domowe archiwum na wersję digital. Generalnie moja uwaga jest taka, że jeżeli nie jesteś pasjonatem i nie masz czasu to zrób ale rękami fachowców. To nie jest bardzo proste, a na pewno wymaga czasu oraz odpowiedniego sprzętu i oprogramowania. Oczywiście są skanerki po 200 zł ale to raczej zabawki, a nie sprzęt do tworzenia archiwum na lata.

Digitalizacja negatywów

Trudna, ponieważ skanowanie negatywu srebrowego (B&W) nie pozwala na wiele automatyzacji. Oczywiście warto skanować negatywy do formy pozytywu by mieć np. zdjęcia czarno-białe do wyświetlenia na ekranie TV.

Negatywy kolorowe są również trudne w skanowaniu z racji skomplikowanych rozbarwień i ziarnistości.

Digitalizacja slajdów

Prosta i łatwa ponieważ były wykorzystywane w profesjonalnej fotografii kolorowej tak długo, że technologia została bardzo dobrze opanowana i rozwinięta. Dają świetną jakość obrazu. W skanerach można włączyć funkcję automatycznego usuwania zanieczyszczeń (kurz) oraz przy skanowaniu starych slajdów (ORWO) włączyć funkcje odzyskiwania oryginalnych kolorów.

Uwaga! Wszystkie skany powinny być robione z maksymalną rozdzielczością optyczną urządzenia np. 4000 dpi i maksymalnej wielkości by można było wydrukować je nawet na formacie A3 lub po retuszu i zmniejszeniu mieć świetny materiał do mniejszych formatów lub oglądania na telewizorze.

Digitalizacja odbitek papierowych

To śmiało można zrobić samemu. Odbitki większe np. 10x18cmm skanujemy na 600 dpi, a mniejsze na 1200 dpi. Większe pliki są lepsze do edycji, a pewnie sporo poprawek warto wprowadzić. Te duże objętościowo skany trzymamy jako najważniejsze dla nas, a do przeglądania/druku robimy odpowiednio zmniejszone.

Wielkości zdjęć dla TV/projektora multimedialnego/komputera

Więcej nie znaczy lepiej. Większe zdjęcia urządzenie sobie zmniejszy ale zrobi to po swojemu i nie znaczy to, że dobrze! Zdjęcia do wyświetlenia powinny być dostosowane do rozdzielczości natywnej urządzenia.

• telewizor/ekran/projektor full HD – to format w proporcjach 16:9 wielkości 1920 x 1080 pikseli – taki obraz będzie wyświetlany najlepiej jak to możliwe dla danego urządzenia. Zdjęcia zmniejszamy ustawiając podstawę na 1920 pikseli i przycinamy do 1080 na wysokość. Zdjęcia, których nie da się przyciąć do formatu panoramy zmniejszamy ustalając pion na 1080 pikseli.

•telewizor/ekran/projektor HD Ready – to format w proporcjach 16:9 wielkości 1280 x 720 pikseli – taki obraz będzie wyświetlany najlepiej jak to możliwe. Zmniejszamy/przycinamy jak dla FHD tylko używając podstawy 1280 i wysokości 720 pikseli.


I to na tyle. Gdyby coś było niezrozumiałe piszcie, dodamy objaśnienia!

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl


Powrót do: FOTOPORADY


(c) TravelPhoto.pl