Fotoporady: Karty SD – nowe rozdanie

WSTĘP

Jakiś “bałagan” się zakradł w karty SD, a może raczej pewna dezorientacja mniej doświadczonych użytkowników. Kiedyś było prosto:

  • Kartę SD poproszę!
  • 4 czy 8 GB?
  • 8 GB poproszę…

A teraz mamy problem no bo najpopularniejszy format nam wypączkował na różne karciane architektury. Zobaczmy więc co nam ten popularny format niesie w roku 2016. Niestety musi być trochę historii na początku aby zrozumieć dlaczego te karty się zmieniają. Karty SD są bardzo dobrym nośnikiem ponieważ są płaskie, małe, lekkie i mają mechaniczny przełącznik zapisu, czyli jak chcemy zabezpieczyć zdjęcia przed skasowaniem to przesuwamy przełącznik i gotowe.

Rodzinka kart SD

KARTY SD
To już poziom kamienia łupanego – karty do pojemności do 4 GB. Nadają się do domowego muzeum.

KARTY SD HC
Rozszyfrowując skrót mamy “Secure Digital High Capacity” czyli zabawę zaczynamy od 4 GB. A na ilu GB kończymy? Słuszne pytanie ponieważ wszystko co dobre kończy się niestety. SD HC kończą się na 32G. Dlaczego? Ponieważ korzystają z archaicznego dziś sposobu zapisu danych jakim jest FAT32, który pozwala na obsługę nośnika do 32 GB. Na karcie jest jedna partycja więc jest to max. pojemność.

Ale dlaczego??? Przecież mamy już karty 64 GB? Już tłumaczę jak dziecku… mamy ponieważ trwa stały rozwój technologii. Jak dostałem pierwszą cyfrówkę to mieliśmy kartę 128MB wartości używanego samochodu. Kiedy technologia pozwoliła na upakowanie w kartę więcej niż 32 GB to trzeba było zmienić sposób zapisu. Z FAT32 jest jeszcze problem z maksymalną wielkością pojedyńczego pliku ograniczoną do 4 GB. To skutecznie uniemożliwia np. zapisywanie dłuższych ujęć filmowych w wysokich rozdzielczościach. więc…

KARTY SD XC
Nowa nazwa i architektura zapisu “Secure Digital eXtended Capacity” i nowe pojemności od 32 GB do… 2 Terabajtów. Nowe karty korzystają z systemu plików exFAT, który nie jest obsługiwany przez aparaty, nie mające jasno opisanej kompatybilności z tymi kartami. Jeżeli mamy ochotę używać tych kart, a mamy aparat z 2008 roku to na 100% nie jest kompatybilny z tymi kartami. Również wiele współczesnych aparatów amatorskich nie działa z tymi kartami. Po prostu producenci uważają, że dla amatora 32 GB wystarczy. Nie traćcie czasu na testowanie tych kart w starych aparatach bo zniszczycie kartę!

Uwaga! Dotyczy to również systemu operacyjnego Windows w starszych wersjach!

SZYBKOŚCI TAKIE I OWAKIE…

Kiedyś karta czekała na dane z aparatu ale i to się zmieniło. Procesory w aparatach i magistrale danych zaczęły kartom dawać do pieca… A już wyścig o szybkość zaczął się wraz z cyfrowym video. Jak robię pojedyńcze zdjęcia to najwyżej będę z durną miną patrzył na wyświetlacz aparatu gdzie pojawi się komunikat “zapis danych” i po pewnym czasie (akurat takim by stracić okazję na nagrodę w WPF) będzie zdjęcie zapisane i aparat gotowy do ponownego użycia. Przy filmie taki numer nie przejdzie. Film FHD będzie gubił klatki, tracił jakość – nie da się pracować z wolną kartą. Przy kartach SD HC zaczęły się pojawiać tzw. klasy czyli liczba w kółeczku na obudowie. Generalnie skala była od 2 do 10 z pominięciem nieparzystych.

Patrząc w historię klasa 2 to do 2 MB/s, a 10 to 10 MB/s. Oczywiście w ramach klasy dochodzą różnice w jakości karty i w ramach klasy 10 jeden producent da np. zapis 15 MB/s, a drugi 35 MB/s. Bałagan? Oczywiście! To może nie boli przy aparatach, ale bardzo ważne jest przy zapisie materiałów HD video.

Dochodzimy do kolejnego utrudnienia dla użytkowników czyli różnych prędkości ZAPISU i ODCZYTU. Robi się nieciekawie… Dla ułatwienia odrzućmy wszystkie karty z klasą mniejszą niż 10. To chłam, złom, muzeum i śmietnik więc zakładamy, że ich nie ma. Kiedy przeglądamy ofety np. kart 32G mamy podawaną klasę (10) oraz w szczegółowych danych prędkość odczytu/zapisu.Jedna karta będzie miała np. 35/20 MB/s, a druga 90/45 MB/s. Oczywiście jak mamy zamiar kręcić filmy HD to wybieramy tę 90/45 MB/s. Będzie droższa, ale i inne parametry bądą lepsze jak np. temperatura pracy szczególnie poniżej zera stopni Celsjusza.

Ale skąd takie różnice… aż takie?! Z technologii. Niby to samo na zewnątrz, a jednak nie do końca. Z czasem więc oznaczenie klasa 10 przestało wystarczać. Zwiększyły się szybkości kart bo technologia poszła dalej ale i użytkownicy nowego sprzętu HD żądali jasnych informacji czy dana karta zapisze materiał HD bez strat jakości. Wprowadzono więc kolejne oznacznie. Tym razem to “UHS Speed Class” oznaczana jako U1 lub np. U3. Tym razem jak mamy rejestrować materiał Full HD to bierzemy kartę U1 i musi działać. Jednak gdy mamy aparat/kamerę standardu 4K to wskazana będzie karta U3 co zagwarantuje iż prędkość zapisu będzie wystarczająca dla danego urządzenia. Oczywiście powinno być też napisane w danych kamery/aparatu, że wymaga i potrafi obsługiwać karty U1 np. SD XC. Nie wszystko co zapisuje Full HD potrzebuje aż takich transferów. Dotyczy to głównie sprzętu klasy profesjonalnej chociaż… Mój telefon ma kamerę 4K i co prawda dzięki kompresji zapisuje na kartach class 10 to niedługo jego nowsza wersja będzie może potrzebować właśnie U1 lub U3.

OZNACZENIA NA KARCIE

oznaczenia_sd

CO KUPOWAĆ?

Jak na razie (2016) w 90% wybór powinien paść na karty SD HC klasy 10 + U1. Z tych kart wybieramy NIE najtańsze opcje ale karty mające szybszy zapis i np. możliwość używania w temperaturze poniżej zera. Dobre firmy to A-DATA, SanDisk, Kingstone, Pretec, Transcend, Lexar. Oczywiście pamiętajcie, że ten sam producent ma produkty podstawowe oraz lepsze i profesjonalne. Starajcie się nie kupować tych najtańszych ale przynajmniej te ze średniej półki ale markowego producenta.

karty_sd_pasek

Na zdjęciu jest zestawienie kart 32 GB firmy SanDisk. Oczywiście różnią się ceną. Kiedy nie warto przepłacać? Np potrzebujemy karty do odtwarzania muzyki to klasa 4 wystarczy. Fotografujemy wyłącznie “U Cioci na imieninach” i mamy prosty kompakcik to karta Ultra z szybkością 30 MB/s (odczyt 30, zapis wolniejszy!) wystarczy.

No ale jestem podróżnikiem mam nowy aparat, którym również kręcę filmy i chcę mieć udokumentowaną szarżę nosorożca więc aparat nie może czekać aż karta zapisze zdjęcia to raczej karta musi czekać na aparat więc… wybieram Extreme PLUS (odczyt 80, zapis 60 MB/s) lub jak mam pieniędzy więcej to Extreme PRO (zapis 90 MB/s)! Jest też szansa, że jak aparat się przegrzeje lub przemrozi to z karty nie znikną zdjęcia ponieważ taka karta Extreme PRO ma zakres temperatur pracy (pracy! – nie magazynowania!) -25ºC do 85 ºC

GDZIE KUPOWAĆ KARTY?

W sklepach fotograficznych lub komputerowych. Allegro? Tak, ale wyłącznie jeżeli sprzedają karty jako autoryzowane sklepy, a nie jako nick “foto8452” (nick wymyślony na potrzeby art.)  za którym może się kryć zwykły oszust sprzedający podróbki. Internet jest pełen przypadków zakupu kart klasy 4 z nalepkami PRO i Bóg wie jakimi parametrami na nich…

PROBLEMY?

  • Miałem karty po 8GB teraz kupiłem 32GB, wkładam do czytnika i nie widzę zdjęć/karty?!
    Odpowiedź: stary czytnik! Nie dostosowany do kart SD HC o XC nawet nie wspomnę… Często tak się dzieje z czytnikami w starszych notebookach, tam max pojemność czytana to może być 8 GB! Lekiem na to jest kupienie czytnika zewnętrznego oczywiście już kompatybilnego z kartami do SD XC oraz działający na USB 3.0 (jak zmienimy komputer to odczyt będzie błyskawiczny)
  • Mam taki stary aparat ale robi ładne zdjęcia i mi wystarcza. Mam w nim kartę 2 GB, czy mogę kupić kartę 32 GB?
    Odpowiedź: TAK, ale… jeżeli specyfikacja aparatu na to pozwala. Aparat w instrukcji powinien mieć napisaną maksymalną pojemność i typ obsługiwanej karty.
  • Mam kartę 64G i komputer po włożeniu do czytnika pisze, że widzi na niej błędy i czy pozwolić mu naprawić?
    NIE! NIE! NIE! Zniszczy kartę, a przynajmniej dane! Taki komunikat oznacza jedno: czytnik/system operacyjny nie obsługują formatu SD XC! Rozwiązaniem jest kupienie małego czytnika do kart SD ze specyfikacją, że kompatybilny jest też z kartami SD XC! Wkładamy kartę do tego czytnika, czytnik do portu USB i… DZIAŁA! NIE RYZYKUJCIE wkładania kart SD XC do czytników w notebookach – szczególnie tych starszych i/lub…. tańszych!
  • kupuję karty w wersji micro do smartfonu, czy mogę takie używać przez adapter w aparacie?
    I tak i nie… Adapter to przynajmniej dodatkowe styki. Zaczyna być tego po prostu za dużo. Jest całkiem sporo informacji w internecie o tym, jak stracono zdjęcia ponieważ coś na linii karta micro – adapter – aparat przestało działać.

Przypadek szczególny SMARTFONY!

Tu mamy kilka w jednym ale wymienię przynajmniej trzy:

  • magazyn danych
  • bank muzyki
  • aparat i kamerka

Jeżeli chodzi o dwa pierwsze to karta mogłaby być wolniejsza ale aparat, a szczególnie kamera potrzebują szybkości. Skoro mamy tyle zastosowań to potrzebujemy również pojemności!

Wniosek:

  • kupujemy do smartfona kartę szybką dobrego producenta
  • kupujemy kartę o maksymalnej dozwolonej specyfikacją pojemności! Smartfony ukierunkowane na robienie dobrej jakości zdjęć i filmów pozwalają obecnie na wykorzystywanie kart i pojemności do 128G i właśnie takie powinniście w takim przypadku kupić!

Przeczytaj również: odzyskiwanie zdjęć z karty pamięci


I to na tyle. Gdyby coś było niezrozumiałe piszcie, dodamy objaśnienia!

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl


Powrót do: FOTOPORADY


(c) TravelPhoto.pl