FOTOPORADY

Nasz sprzęt – latarki ARMYTEK

Latarki Armytek

Wstęp

Wiele osób pyta się o wyposażenie jakie używamy podczas naszych wyjazdów. Opowiem Wam więc o naszych latarkach ARMYTEK bo światło w nocy to poza wygodą na biwaku też nasze bezpieczeństwo na szlaku.

Kiedyś wydawało mi się, że o oświetleniu wiem wszystko, znam produkty i ich wartość w stosunku do ceny. Tak było do kiedy wziąłem pierwszy raz do ręki latarkę marki ARMYTEK. Z jednej strony trochę się podłamałem dlaczego nie trafiłem na nie wcześniej, z drugiej to wspaniale, że jednak je odkryłem.

Latarki te stanowiły wyposażenie całej rodziny m.in. podczas wyprawy do USA w 2019 roku. To już prehistoria, ale używamy je do dziś, nie ma potrzeby ich zmieniania bo nie zmienia się czegoś co jest doskonałe. Latarki te wykorzystuję od lat również w fotografii.

Latarki Armytek

Wymagania wobec osobistego oświetlenia na self-drive i nie tylko

Kiedyś podstawowym parametrem była siła światła i zasięg. Nikt z producentów nie zastanawiał się, czy to się sprawdza w biwakowym życiu i na szlakach. Powstawały więc takie „potworki” iż na 30 metrach był wypalony od siły światła niewielki krąg światła, a dookoła była ciemność jeszcze ciemniejsza niż kiedy latarka nie działała.

Latarka używana na turystycznych szlakach musi mieć wiele trybów świecenia w tym tak ważne jak „firefly” do czytania map w nocy by nie trzeba było przyzwyczajać znowu długo wzroku by np. zobaczyć linię horyzontu. Latarka musi być silna, ale silna mądrze czyli niech świeci jak reflektor samochodowy stożkiem światła o kącie 60 – 80 stopni ale dodatkowo musi być drugi stożek światła rozproszonego na 120 stopni by widzieć również okolicę. Na biwakach w Afryce gdzie są dzikie zwierzęta takie oświetlanie szerszej przestrzeni jest bezcenne.

Skoro latarka ma np. 10 trybów świecenia to nie może być tak iż aby dany tryb znaleźć lub latarkę zgasić musimy przeklikać się tych 10 razy. Tak działa większość chińskich latarek, przed wyłączeniem jeszcze uruchamia się stroboskop – istny koszmar. Tryby świecenia powinny być pogrupowane i latarka powinna pamiętać jaki tryb i grupa była ostatnio używana. I tak ma Armytek. Jeżeli używamy latarki do czytania mapy to kolejne włączenie będzie też w tym trybie, a nie z pełną mocą.

Latarki Armytek

Długowieczność latarki zależy od akumulatora. Te z wbudowanym na stałe dość szybko kończą swój żywot jako cała latarka kiedy akumulator traci pojemność. Powinien być więc standardowy akumulator, który po latach możemy wymienić na nowy lub też możemy mieć np. dwa i wymieniać kiedy nie możemy z braku czasu ich ładować.

Ładowanie akumulatora w latarce bez zewnętrznej ładowarki to oczywista oczywistość. Chociaż jak są to standardowe akumulatory, a sprzętu mamy więcej to i pewnie ładowarka się znajdzie.

Armytek WIZARD PRO z racji swojej wodoodporności nie ma np. złącza USB za gumową zaślepką ale tam gdzie jest magnes przyczepie się stopka ładowarki.

Latarki Armytek
USA – chodnik dawnej kopalni złota oświetlony latarką ARMYTEK
Co wyróżnia latarki ARMYTEK?

Co może być lepszego w latarce by się naprawdę nią zachwycić w porównaniu do innych? No więc wszystko! Aby było jasne porównuję ARMYTEKa do zaawansowanych technologicznie latarek, a nie produktów, które mają się do nich jak pięść do nosa lub gorzej bo są tanimi kopiami (Chińczyk potrafi). Używamy światła nie tylko w outdoorze ale również do fotografowania. Zwracamy uwagę na wiele dodatkowych cech, na które początkowo inni mogą nie zwrócić uwagi.

ARMYTEK to firma kanadyjska produkująca latarki na podzespołach z USA i Japonii.

Jakie latarki ARMYTEK używamy?

Z Anią mamy latarki Armytek Wizard PRO, a nasi chłopcy używają Armytek ELF C2. Co spowodowało akurat podział latarek na my i chłopcy? Przede wszystkim sposób ładowania

  • Wizard PRO – ładowanie przez specjalny kabel USB z magnetyczną stopką
  • ELF C2 – ładowanie przez wbudowany port USB

Oczywiście są jeszcze inne zmiany, ELF są prostsze w obsłudze ponieważ mają mniej trybów ale przede wszystkim chodzi o ładowanie. Należy pamiętać, że kiedy latarki te stały się naszym wyposażeniem to chłopcy mieli po kilka lat. Chłopcy o swój sprzęt sami dbali i jeżeli byli np. samodzielnie na obozie to łatwo jest zawsze o zwykły kabel USB by podładować latarkę z ładowarki telefonu lub powerbanku niż o kabel dedykowany. Musieliby by mieć ładowarkę do akumulatorów typu 18650, a ma być prosto i minimalistycznie bez worka sprzętu. Przypominam, że kiedy nasi chłopcy dostali te latarki byli po prostu dziećmi. Teraz jako mężczyźni też z nich korzystają.

Latarki Armytek
USA – oświetlenie kuchni na klapie samochodu – latarkę trzyma magnetyczna stopka

Latarki ELF występują w dwóch wariantach:

  • ELF C1 – akumulator 18350
  • ELF C2 – akumulator 18650

ELF C1 jest mniejszy. My staramy się mieć sprzęt zunifikowany, czyli wszystko mamy zasilane akumulatorami 18650. Dlatego wybór ELFa C2. Akumulatory te możemy również ładować w dowolnej z naszych ładowarek dla 18650. Nie każda ładowarka do 18650 obsługuje krótsze akumulatory.

Skoro już wiecie jaki sprzęt wybraliśmy i dlaczego to czas na zaprezentowanie latarek…

ARMYTEK WIZARD PRO

Latarka, w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Konstrukcja niebywała bo to spełnienie marzeń użytkownika którego żywioł to outdoor. Dotychczas wydawało mi się, że wszystkie latarki to było takie spełnienie pomysłów inżynierów bez spełnienia większości próśb użytkowników. Tu wygląda na to, że twórcy latarek najpierw sprawdzili, co może naprawdę przydać się użytkownikom i stwierdzili, że spróbujemy to zrobić. No i zrobili!

Latarka ARMYTEK Wizard PRO już w pojedynkę może zastąpić dwa reflektory samochodowe!

Latarki Armytek
USA – potężna skała oświetlona błyskiem latarki Armytek podczas fotografowania gwiazd

Podstawowe cechy latarki Wizard PRO:

  • siła światła 2300 lumenów dioda, 1800 lumenów na wyjściu z latarki
  • kąt rozsyłu światła 70 stopni z poświatą na 120 stopni
  • zasięg praktyczny 130 metrów
  • wybrane czasy świecenia
    • 1800 lumenów – 1 godzina (Turbo 2)
    • 390 lumenów – 4 godziny (Main 3)
    • 30 lumentów – 50 godzin (Main 1)
    • 1.5 lumena – 40 dni (FyreFly 2)
    • 0.15 lumena – 200 dni (Fyrefly 1)
  • 11 trybów świecenia
  • akumulator 18650 (1 szt)
  • długość 108mm, głowica obwód 29mm
  • waga 65 gramów
A teraz bardziej osobisty opis dlaczego ARMYTEK.

Siła światła jest niezwykła. Przypomnę iż wielu producentów epatuje tym, że latarka ma zasięg i na kilometr. No ale w normalnym użytkowaniu takie latarki są bezużyteczne bo dają efekt światła w tunelu – małej średnicy krąg od którego bolą oczy i ciemność dookoła. WIZARD PRO daje w trybie Turbo ścianę światła jak reflektor samochodowy tyle, że kąt rozsyłu to 70 stopni i do tego poświata do 120 stopni. Widać wszystko jak w świetle słońca nawet na ponad 100 metrów bez utraty widoczności tego co jest z boku! Genialne! Ktoś powie: są latarki z zoomem – tak są – tylko nie chodzi o to, by świecić cały czas pełną siłą światła mając ustawiony szeroki kąt rozsyłu (drenowanie akumulatora) lub miotać się z przestawianiem zooma. Tu po prostu to działa od razu.

Latarki Armytek
USA – okolica biwaku oświetlona latarką Armytek

Przykładem jest np. poruszanie się np. w takich ciasnych chodnikach dawnej kopalni złota. Widać zarówno daleko w przód, ale i szeroko na boki! Widać co będzie za 20 metrów, ale też czy nie zaczepimy o wystający ze ściany pręt.

Jedenaście trybów świecenia do wyboru. Możecie mieć przysłowiową ścianę światła, ale my najbardziej doceniamy tryby Firefly . Kiedy chcecie popatrzeć na mapę w nocy na szlaku i nie być oślepionym lub poczytać książkę to właśnie tryby Firefly do tego służą. W najsłabszym latarka może świecić nawet 200 dni! Oczywiście mamy również tryby strobo i normalne czyli średnia siła światła najczęściej używana przy pracach biwakowych i tryb turbo.

Latarka ma magnetyczną końcówkę i może być doczepiana do każdej metalowej powierzchni o samochodzie/kuchni nie wspomnę.

Latarki Armytek

Latarki mają uniwersalne mocowanie. Mogą być jako czołówki (u nas tryb podstawowy) ale po wypięciu mamy normalne latarki ręczne. Jest również pasek do przypięcia latarki na nadgarstku chociaż ja owijam nadgarstek paskami czołówki i też działa.

Ciekawy jest przycisk włącz/wyłącz. To on steruje funkcjami latarki (szybkie naciśnięcia zmieniają grupy trybów świecenia, a wolne poszczególne tryby). Jest podświetlany i informuje np. o stanie akumulatora lub czy latarka się nie przegrzewa.

Ładowanie jest dziecinnie proste. Odkręcamy lekko magnetyczną podstawę w kierunku CHARGE i doczepiamy magnetyczną końcówkę kabla USB. Świeci na czerwono – ładowanie, świeci na zielono – naładowana. Przekręcić końcówkę latarki w tryb USE i gotowe.

Latarki Armytek

Latarka powinna być również wytrzymała. Tu nie ma kompromisów. Może być zanurzana do 10 metrów pod powierzchnię wody. Może nam spaść i nic nie powinno się złego zdarzyć. Po prostu będzie działać! Nie da się również… przegrzać! W trybie Turbo można topić lód, ale aby zapewnić diodzie długowieczność latarka bada swoją temperaturę.

Latarki są w dwóch wersjach koloru światła. Neutralnie biała i ciepła. My do codziennego użytkowania i fotografii zdecydowanie wolimy wersję ciepłą. Zdjęcia robione w tym świetle są przyjemniejsze dla oczu. Ważne! Latarka nie zmienia siły światła i jego koloru kiedy akumulator się rozładowuje, latarka powiadamia nas o tym, ale nie zmienia jakości strumienia światła. Po prostu z wyższego trybu i silnego świecenia zmienia z czasem na niższy.

Światło latarki nie mruga jak diody tanich chińskich produktów, których nie da się użyć np. filmując.

Latarki Armytek
USA – w jaskiniach

LATARKA ARMYTEK ELF C2

Latarki prostsze od Wizard PRO, ale nie znaczy, że gorsze. Mają mniej trybów świecenia i słabsze światło oraz ładowanie przez wbudowany port USB ale reszta jest taka jak w ww.

  • siła światła 1050 lumenów dioda, 900 lumenów na wyjściu z latarki
  • zasięg praktyczny światła 106 metrów
  • 6 trybów świecenia
  • wybrane czasy świecenia
    • 900 lumenów – 2 godziny (Turbo)
    • 340 lumenów – 4 godziny (Main 3)
    • 30 lumenów – 55 godzin (Main 1)
    • 2.3 lumena – 25 dni (FireFly 2)
    • 0.4 lumena – 200 dni (FireFly 1)

Jak widać Tryb Firefly 1 ma nawet lepszy czas w stosunku do jasności niż Wizard PRO. Ładowanie banalnie proste – zdjąć gumową zaślepkę i podłączyć kabel USB do ładowarki USB lub powerbanku!

Reasumując

ARMYTEK to niezwykłe latarki w dobrej cenie jak za taką jakość. To nie są latarki na jedne wakacje, to latarki na lata o czym możemy zaświadczyć. Warto zainwestować w swoje bezpieczeństwo i komfort poruszania się nocą. Dla nas latarki ARMYTEK to coś więcej niż zwykły ekwipunek. To towarzysze podróży, od których wiele zależy. Czy mają wady? Jedyną wadą to wysoka cena, no ale jest adekwatna do tego co otrzymujesz.

Galeria zdjęć z wykorzystaniem oświetlenia latarką Armytek
Latarki Armytek
BOTSWANA – Kubu Island
Latarki Armytek
Beskid Niski
Latarki Armytek
NAMIBIA – jeden z biwaków
Latarki Armytek
BOTSWANA – w jaskiniach
Latarki Armytek
BESKID NISKI
Latarki Armytek
NAMIBIA – Man of Stone
Latarki Armytek
NAMIBIA – chłopcy eksplorują okolice biwaku w Spitzkoppe
Gdzie kupić?

Szczęśliwie ARMYTEK ma przedstawicielstwo w Polsce oraz sklep internetowy: armytek.pl

To nie jest artykuł sponsorowany – latarki Armytek wykorzystujemy już od ok 10 lat!

Krzysztof Kobus – TravelPhoto.pl


(c) TravelNamibia.pl